sobota, 5 grudnia 2009

Malowanki...

Bo z Mamą to już tak jest, albo w kuchni, albo w pracy, albo pranie robi, oj, tacy są dorośli zajęci, a przecież ja też mam tyle zajęć a jakoś znajduję czas na rysowanie...
Na szczęście Mamusia pomiędzy obiadkiem a sprzątaniem znalazła chwilę czasu żeby porysować...
Nie mogłyśmy narysować Bałagana, ale udało nam się narysować Lwa!
Tatuś robił zdjęcie! Możecie sami zobaczyć naszego lwa!!!!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz