Przypomniało mi się kilka zdań i wyrażeń, które rozbawiły Nas do łez, a także weszły do naszego codziennego słownika. Autorem wszystkich jest oczywiście Tornado...
- Maaama, wśtaaaawaj, nie ma kśięziiiica!!!!- wymawiane, niestety skoro świt, nieraz nawet w środku nocy...
- Śpać ciem!!!- słonko nie świeci, ciemno jeśt!!!!- zimą czasami już o 18...
- Oooo, anikom!!!!- tylko... co to jest anikom?... Tego nie mogliśmy rozszyfrować z miesiąc, aż pewnego dnia Maya mowi- Oooo, anikom! Asiut edzie...- Asiuta już zrozumieliśmy- bo to... samochód... Ale dlaczego anikom to też samochód- pozostanie zagadką po wsze czasy.
Szczypta... Do dziś mogłoby się wydawać, że to zwykłe uchwycenie palcami czegoś, odrobinka... Dla Mayi to wszystko to pisiut. Do tej pory składając kciuka z palcem wskazującym mówi pisiut. Teraz w kuchni zamiast szczypta soli jest już pisiut soli... :)
Bajka Kopciuszek... To nie jest już zwykła bajka od kilkunastu dni, to... A może od początku.
Maya zechciała, żeby poczytać jej Kopciuszka- jedną z Jej ulubionych bajek. W związku z tym ułożyła się wygodnie na łóżku, gotowa do lektury. Zaczynam więc czytać, że Kopciuszek po śmierci ojca mieszkał z macochą co ma 2 córki... Pokazuję Jej obrazki. Przewracam książeczkę na następną stronę, a Maya wyrywa mi wolumin z ręki, wraca do pierwszej strony i mówi: A tu maciocha i maciórki ma dwie... Poprosiłam Ją, żeby powtórzyła, bo nie byłam pewna czy dobrze zrozumiałam. A Maya- no maciórki ma dwie, zła maciocha!. Tak więc Kopciuszek to już nie jest Kopciuszek, tylko Maciórki :)
Na koniec jeszcze pępek. Pępek to nie jest dziura w brzuszku, która została po pępowinie, dzięki czemu składniki odżywcze dostawały się do organizmu maluszka jeszcze w brzuchu mamy. Pępek moi mili to jest... Po prostu nie inaczej, jak dziurka dla pająka...
Pewnie jak sobie jeszcze coś przypomnę (żałuję, że nie zapisywałam tego wcześniej...), zaraz dodam.
A tymczasem nastawiam się na odbiór dziecięcego języka...
Pisiut??? :-)))))))))))))
OdpowiedzUsuńBoskie!! Pozyczamy!! :-)