Milczenie jest złotem... A że nie lubię złota to napisałam kilka słówek :)
Moja absencja na blogu wynikała najpierw z wrednej choroby, a teraz jest spowodowana... Urlopem :)
Urlopujemy z Mayeczką w Polsce. Faktem jest, że ten urlop z pewnych względów jest bardzo pracowity, ale zawsze to tereny zielone dookoła domu i troszkę więcej ojczystego języka, że o kuchni nie wspomnę...
Jedyne, czego nam tu brak do szczęscia to nieobecnosć naszego Tatusiomęża. Tęsknimy!!!!
(zepsuła nam się literka s jak slimak :) i nikt nie wie dlaczego...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz